Fałszowanie faktur VAT – odpowiedzialność karna i skarbowa przedsiębiorcy - Maria Kotaniec

Fałszowanie faktur VAT – odpowiedzialność karna i skarbowa przedsiębiorcy

Umowa wspólników

Fałszowanie faktur VAT to nie tylko spektakularne karuzele podatkowe z pierwszych stron gazet, ale także „drobne poprawki” i kreatywne kosztówki, które wielu przedsiębiorców wciąż traktuje jak nieszkodliwy trik. W realiach KSeF takie działania są dużo łatwiejsze do wychwycenia – a odpowiedzialność karna, karnoskarbowa i podatkowa spada nie tylko na „słupa”, ale często bezpośrednio na właściciela firmy i zarząd.

Jeżeli w Twojej firmie faktury wystawia kilka osób, korzystasz z zewnętrznej księgowości albo kupowałeś kiedyś „koszty”, to najprawdopodobniej masz lukę, którą organy mogą wykorzystać przy pierwszej poważniejszej kontroli. Ten artykuł nie ma nauczyć Cię, jak samemu „łatać” konsekwencje, ale pokazać, kiedy warto natychmiast usiąść z prawnikiem i poukładać procedury, zanim zrobi to za Ciebie prokurator lub KAS.

Jeżeli po lekturze masz choć cień wątpliwości, czy Twoje faktury są bezpieczne, zostaw krótką wiadomość – sprawdzę, jakie ryzyka dotyczą konkretnie Twojej firmy.

Fałszowanie faktur VAT – na czym naprawdę polega ten proceder?

W praktyce mówimy o fałszowaniu faktur VAT wszędzie tam, gdzie faktura zostaje podrobiona, przerobiona lub wystawiona w sposób świadomie nieprawdziwy, a następnie trafia do obrotu gospodarczego i jest używana w rozliczeniach podatkowych, co powoduje zaniżenie zobowiązania podatkowego albo sztuczne wykazanie prawa do zwrotu podatku. Może chodzić zarówno o pojedynczy dokument wystawiony „na próbę”, jak i całe serie faktur generowanych przez wyspecjalizowane „firmy–słupy”, które w rzeczywistości nie prowadzą żadnej realnej działalności i służą jedynie do produkowania dokumentów księgowych. Fałszowanie faktur VAT dotyczy także faktury lub faktur zawierających nieprawdziwe dane, które mają znaczenie dla określenia wysokości zobowiązań podatkowych.

Istotą tego procederu jest zatem posłużenie się fakturą jako narzędziem do osiągnięcia nienależnej korzyści podatkowej – czy to poprzez zawyżenie kosztów, czy też poprzez wykreowanie fikcyjnego podatku naliczonego do zwrotu, przy jednoczesnym braku realnego obrotu towarami lub usługami. Okoliczności faktyczne wpisane w fakturze mogą mieć znaczenie dla określenia wysokości należności publicznoprawnych. To właśnie z tego powodu ustawodawca, dostrzegając skalę nadużyć i wpływ na budżet państwa, zdecydował się wprowadzić do Kodeksu karnego odrębne przepisy poświęcone fakturom VAT.

Fałszowanie faktur VAT jest traktowane jako przestępstwo skarbowe o charakterze podatkowym, a prawdziwość danych na fakturze ma kluczowe znaczenie dla określenia odpowiedzialności karnej.

W praktyce wystarczy jedna seria takich dokumentów, by organy uznały, że uczyniłeś sobie z przestępstwa stałe źródło dochodu – wtedy w grę wchodzą już wieloletnie kary pozbawienia wolności, dotkliwe grzywny i osobista odpowiedzialność członków zarządu.

Dlatego jeśli w Twojej firmie pojawiały się „techniczne” faktury, transakcje z firmami‑wydmuszkami albo wątpliwe koszty, nie traktuj tego jak drobnej wpadki księgowej. Zanim organy zinterpretują to po swojemu, warto przeanalizować sytuację i zaplanować strategię działania – łącznie z ewentualnym złożeniem korekt i czynnym żalem.

Potrzebujesz przejrzeć konkretne faktury lub schemat rozliczeń? Napisz, z jakim problemem się mierzysz – odpowiem, czy mogę realnie pomóc.

Fałszywe faktury w dobie KSeF – nowe ryzyka i nowe narzędzia

Wejście w życie Krajowego Systemu e‑Faktur nie likwiduje zjawiska fałszywych faktur, ale zmienia sposób ich wystawiania, wykrywania i dokumentowania. KSeF nie jest „filtrem” merytorycznym – system nie bada, czy faktura odzwierciedla rzeczywistą transakcję, lecz jedynie weryfikuje spełnienie wymogów technicznych i formalnych e‑faktury.

Oznacza to, że zarówno fałsz materialny, jak i fałsz intelektualny faktur może mieć miejsce również w KSeF – tyle że dokument ma postać ustrukturyzowaną, jest opatrzony numerem KSeF i zapisany w centralnej bazie Ministerstwa Finansów.

Nie przegap wartościowych informacji – zapisz się już teraz i zyskaj przewagę w zarządzaniu swoimi finansami i zobowiązaniami prawnymi!

Fałsz materialny i fałsz intelektualny faktur – czym się różnią i dlaczego ma to znaczenie?

W kontekście odpowiedzialności za fałszowanie faktur bardzo istotne jest rozróżnienie na fałsz materialny oraz fałsz intelektualny, ponieważ oba te typy zachowań są przestępstwami, ale różnią się sposobem działania sprawcy oraz przepisami, które znajdują zastosowanie. Fałszerstwo faktur obejmuje zarówno fałszerstwa materialnego, jak i fałszerstwa intelektualnego.

To rozróżnienie nie jest akademickim sporem dla prawników – w sprawach fakturowych to właśnie na tej podstawie prokurator kwalifikuje czyn, a sąd wymierza karę. Im większa wartość faktur i bardziej zorganizowany schemat, tym szybciej „zwykłe nieprawidłowości” zaczynają wyglądać w oczach organów jak zorganizowane wyłudzenie podatku.

Fałsz materialny faktury ma miejsce wtedy, gdy sam dokument jako nośnik informacji jest nieautentyczny, to znaczy został podrobiony lub przerobiony w taki sposób, aby sprawiać wrażenie dokumentu prawdziwego. Może to polegać na stworzeniu faktury, która ma wyglądać na wystawioną przez inną, istniejącą firmę, podczas gdy faktycznie powstała bez wiedzy tego podmiotu, albo na ingerencji w treść oryginalnej faktury, na przykład poprzez zwiększenie wartości netto, zmianę stawki VAT, podmianę danych nabywcy lub daty. Taki dokument następnie jest przedstawiany kontrahentowi, księgowości lub organom podatkowym jako autentyczny, chociaż w istocie nim nie jest. Przerobienie dokumentu lub gdy ktoś przerabia fakturę, stanowi okoliczność prawnie znaczącą dla odpowiedzialności karnej. W przypadku, gdy sprawca podrabia lub przerabia fakturę, mamy do czynienia z fałszerstwem materialnym, które jest czynem określonym w przepisach karnych.

Fałsz intelektualny faktury dotyczy natomiast sytuacji odwrotnej – dokument jest formalnie poprawny, został wystawiony przez podmiot, który rzeczywiście istnieje i ma uprawnienie do dokumentowania sprzedaży, ale to, co jest w nim wpisane, nie odpowiada prawdzie. W takim przypadku mamy do czynienia z fakturą, która poświadcza nieprawdę, ponieważ zawiera niezgodne z rzeczywistością dane dotyczące transakcji, na przykład dokumentuje sprzedaż towarów, które nigdy nie zostały dostarczone, usługę, która nie została wykonana, albo zawyżone wartości, których strony faktycznie sobie nie świadczyły. W takich przypadkach istotna jest chęć wystawienia nieprawdziwej faktury oraz to, że sprawca dopuszcza się czynu określonego w przepisach karnych, co odróżnia fałszerstwa intelektualnego od materialnego.

Rozróżnienie między fałszem materialnym a intelektualnym ma znaczenie nie tylko teoretyczne, ale i praktyczne, ponieważ w pierwszym przypadku kluczowe jest stworzenie lub przerobienie dokumentu jako takiego (przerobieniu dokumentu), a w drugim – odpowiedzialność dotyczy osoby uprawnionej do wystawienia faktury, która swoim działaniem „legalizuje” fikcyjną transakcję, posługując się formalnie poprawnym dokumentem, który jednak od początku został wypełniony nieprawdziwą treścią. W obu sytuacjach konsekwencje mogą być bardzo poważne, sięgając nawet wieloletnich kar pozbawienia wolności. Fakturze nieprawdy przypisuje się szczególne znaczenie w kontekście przestępstw gospodarczych.

Dla przypisania odpowiedzialności karnej za fałszerstwo faktur konieczne jest wystarczające ustalenie zamiaru sprawcy popełnienia czynu oraz wykazanie, że sprawca czynu określonego działał umyślnie.

Jeżeli już dziś widzisz w swoich rozliczeniach dokumenty, które formalnie „się spinają”, ale nie oddają w pełni rzeczywistości, lepiej porozmawiać o nich na spokojnie z prawnikiem, niż tłumaczyć się z nich po wszczęciu postępowania karnego.

KSeF a odpowiedzialność karna i karnoskarbowa za fałszywe faktury

Wprowadzenie KSeF nie zmienia podstaw odpowiedzialności karnej i karnoskarbowej za fałszywe faktury – nadal zastosowanie znajdują przede wszystkim art. 270, 271, 270a, 271a i 277a k.k. oraz art. 62 i 54 k.k.s. To, że faktura została wystawiona w KSeF, nie stanowi „tarczy” dla wystawcy ani dla nabywcy, który świadomie się nią posługuje.

W praktyce KSeF może wręcz ułatwić organom ścigania i fiskusowi udowodnienie określonych zachowań – system rejestruje dokładny moment wystawienia i przyjęcia faktury, a także dane podmiotów, które uzyskały dostęp do dokumentu, co pozwala precyzyjniej odtworzyć przebieg zdarzeń i zakres odpowiedzialności poszczególnych osób.

Dla przedsiębiorcy oznacza to, że fałszowanie faktur „w KSeF” będzie co do zasady oceniane tak samo jak fałszowanie faktur w wersji papierowej czy „pdf”, z tą różnicą, że ślad cyfrowy jest pełniejszy, a szanse na „zniknięcie” dokumentu z obrotu są minimalne.

Odpowiedzialność karna za fałszowanie faktur – co realnie grozi przedsiębiorcy

Przepisy Kodeksu karnego przewidują kilka podstaw odpowiedzialności za fałszowanie faktur VAT – część dotyczy każdego dokumentu, część została napisana wprost „pod faktury”. Wspólny mianownik jest jeden: przy większych kwotach i powtarzalnym procederze mówimy już o przestępstwach zagrożonych wieloletnim więzieniem, a nie o „mandacie skarbowym”.

W klasycznym ujęciu fałszerstwo faktury może polegać na podrobieniu lub przerobieniu dokumentu (np. zmiana kwoty, danych kontrahenta) albo na wystawieniu faktury, która poświadcza nieprawdę – formalnie poprawnej, ale całkowicie oderwanej od rzeczywistych transakcji. W obu przypadkach wchodzą w grę przepisy przewidujące kary od kilku miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności, a gdy wartość faktur jest wysoka albo sprawca uczynił sobie z takiego procederu stałe źródło dochodu – kary rosną jeszcze bardziej, sięgając nawet 25 lat.

W praktyce większość przedsiębiorców dowiaduje się o art. 270a, 271a czy 277a k.k. dopiero z postanowienia o przedstawieniu zarzutów – kiedy jest już późno na spokojne porządkowanie dokumentów czy korekty rozliczeń. Tymczasem przy większych kwotach i powtarzalnym procederze mówimy o widełkach sięgających nawet 25 lat pozbawienia wolności.

To oznacza, że sprawy o „puste faktury” wcale nie kończą się na mandacie skarbowym – bardzo często stają się pełnoprawnymi sprawami karnymi, z wpisem do Krajowego Rejestru Karnego i realnym ryzykiem odpowiedzialności osób z zarządu, prokurentów czy głównego księgowego. Dla wielu firm to realne zagrożenie utraty wiarygodności biznesowej, kontraktów i możliwości udziału w przetargach – niezależnie od samej kary.

Jeżeli prokuratura lub KAS już interesują się Twoimi fakturami, absolutnie nie składaj wyjaśnień „z marszu”. Najpierw upewnij się, jakie ryzyka wchodzą w grę i jaką linię obrony można przyjąć – rozmowa z prawnikiem na tym etapie często decyduje o tym, czy sprawa zakończy się korektami, czy aktem oskarżenia.

Jeżeli chcesz przeanalizować swoją sytuację zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki wobec organów, opisz krótko, na jakim etapie jest Twoja sprawa i jakie faktury budzą wątpliwości. Na tej podstawie przygotuję propozycję pierwszych kroków i powiem wprost, czy jestem w stanie realnie pomóc w prowadzeniu postępowania – bez obiecywania cudów, za to z uwzględnieniem ryzyk, z którymi faktycznie się mierzysz.

Odpowiedzialność skarbowa za fałszywe faktury – co to dla Ciebie znaczy

Poza odpowiedzialnością karną istnieje jeszcze odpowiedzialność karno‑skarbowa – uregulowana w Kodeksie karnym skarbowym. Ten „kodeks podatkowy” zajmuje się bardzo konkretnymi sytuacjami: zaniżaniem podatków, fikcyjnymi kosztami, nierzetelnymi fakturami i błędnymi deklaracjami.

Najważniejszy w kontekście fałszywych faktur jest przepis, który dotyczy osoby wystawiającej fakturę w sposób nierzetelny albo posługującej się taką fakturą. „Nierzetelna” oznacza po prostu taką, która nie opisuje prawdziwej transakcji – to może być zarówno faktura całkowicie fikcyjna, jak i dokument z zawyżoną kwotą czy innym niezgodnym z rzeczywistością elementem. Za takie działanie grozi wysoka grzywna, kara więzienia do roku albo obie te kary naraz.

Bardzo często dochodzi do tego jeszcze przepis o uchylaniu się od opodatkowania. Chodzi o sytuacje, w których przez fałszywe faktury podatek jest zaniżony albo wykazywany jest nienależny zwrot VAT. W praktyce wygląda to tak: fikcyjna faktura trafia do ewidencji, potem do deklaracji, a na końcu urząd widzi, że budżet państwa stracił konkretną kwotę. To już pełnoprawne przestępstwo skarbowe, a nie „spór z fiskusem o interpretację”.

Co ważne, odpowiedzialność karno‑skarbowa bardzo często dotyka nie tylko osoby, która fizycznie wprowadziła fakturę do systemu (pracownik księgowości, handlowiec), ale także członków zarządu, głównego księgowego czy osobę faktycznie nadzorującą rozliczenia podatkowe. Jeżeli w firmie nie ma jasno ustalonych zasad, kto za co odpowiada, organy bardzo chętnie przypisują odpowiedzialność „górze” – nawet wtedy, gdy zarząd twierdzi, że o nierzetelnych fakturach nie wiedział.

Dodatkowo ten sam czyn może jednocześnie zostać zakwalifikowany jako przestępstwo skarbowe i jako przestępstwo z Kodeksu karnego. Wtedy sąd stosuje oba przepisy, a do wykonania trafia najsurowsza z orzeczonych kar. Z punktu widzenia przedsiębiorcy oznacza to jedno: jedna „pusta faktura” lub schemat kreatywnych rozliczeń potrafi uruchomić kilka rodzajów odpowiedzialności naraz – podatkową, karno‑skarbową i karną.

Jeżeli jesteś w zarządzie, podpisujesz deklaracje VAT albo odpowiadasz za finanse, a nie masz pewności, jak faktycznie wygląda obieg faktur w Twojej firmie, to jest ostatni moment, żeby to uporządkować. Lepiej samemu sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i wdrożyć proste procedury, niż dowiedzieć się o problemie z zawiadomienia z urzędu skarbowego.

Fałszowanie faktur VAT a wyłudzenia podatku – jak organy patrzą na „puste faktury”?

Fałszowanie faktur VAT rzadko bywa celem samym w sobie – zazwyczaj jest narzędziem służącym do wyłudzenia podatku albo uniknięcia jego zapłaty, dlatego organy ścigania oraz organy podatkowe traktują sprawy dotyczące fikcyjnych faktur jako element szerszego procederu, a nie jako pojedyncze incydenty księgowe. W praktyce często mamy do czynienia z fakturami lub fakturami zawierającymi nieprawdziwe dane, które mają znaczenie dla określenia wysokości zobowiązań podatkowych.

W najbardziej skomplikowanych sprawach mamy do czynienia z tzw. karuzelami VAT, w których uczestniczy kilka lub kilkanaście powiązanych podmiotów pełniących różne role (znikający podatnik, bufory, brokerzy), a cały schemat polega na wielokrotnym „obracaniu” tym samym towarem jedynie na papierze, w celu wygenerowania fikcyjnego VAT do zwrotu. W takich strukturach faktury są masowo wystawiane bez realnego obrotu towarem, a zadaniem uczestników jest stworzenie wrażenia legalnej, międzynarodowej transakcji. W tego typu procederach wystawiane są faktury zawierające kwotę należności, które mają kluczowe znaczenie dla przestępstw skarbowych i przestępstw związanych z wyłudzeniem podatku VAT.

Jednak także w mniejszych, krajowych sprawach, w których przedsiębiorca kupuje „koszt” od znajomej firmy albo wystawia sam sobie fikcyjną fakturę w ramach powiązanych podmiotów, organy patrzą na takie działania przez pryzmat oszustwa podatkowego. W takich przypadkach istotne są okoliczności faktyczne mogące mieć znaczenie dla ustalenia odpowiedzialności karnej sprawcy.

W konsekwencji przedsiębiorca, który decyduje się na „drobne kreatywne księgowanie”, powinien mieć świadomość, że w oczach organów nie jest to tylko kwestia spornego ujęcia kosztu, lecz potencjalnie poważne przestępstwo o charakterze gospodarczym, które może skutkować zarzutami karnymi, odpowiedzialnością skarbową, a dodatkowo – odpowiedzialnością cywilną i podatkową.

Więcej na temat konsekwencji wynikających z niewykonania obowiązków przeczytasz tu: Niezłożenie sprawozdania finansowego – odpowiedzialność członków zarządu i konsekwencje dla spółki i tu: Nierzetelne prowadzenie księgowości – odpowiedzialność karna za fałszywe sprawozdania finansowe

W zakresie okoliczności faktycznych mogących mieć wpływ na wysokość należności publicznoprawnych, organy ścigania analizują, czy sprawca przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu z przestępstw związanych z fałszowaniem faktur, co może prowadzić do surowszych sankcji karnych.

Więcej możesz przeczytać też tu: Karuzela VAT (podatkowa) – co to jest, jak działa i co może Ci grozić, jeśli w nią wpadniesz?

Czy KSeF ograniczy fałszowanie faktur, czy tylko je zmieni?

Z perspektywy organów podatkowych KSeF znacząco ułatwia wykrywanie „pustych faktur” – organy otrzymują w czasie zbliżonym do rzeczywistego komplet danych o wystawianych fakturach, co pozwala szybciej wykrywać karuzele VAT, nienaturalne łańcuchy dostaw czy powtarzalne schematy wyłudzeń.
Jednocześnie dla przedsiębiorcy ryzyko związane z fałszywymi fakturami nie znika: faktura wygenerowana w KSeF może wciąż dokumentować fikcyjną transakcję, zawierać zawyżone wartości lub być wystawiona przez „słupa”, a jej obecność w systemie nie oznacza automatycznie, że podatnik jest chroniony przed odpowiedzialnością karną, karnoskarbową czy podatkową.

Faktury scamowe w KSeF – fałsz bez udziału podatnika

Nowym zjawiskiem w dobie KSeF są tzw. „faktury scamowe” – e‑faktury, które trafiają na konto podatnika w systemie, mimo że w rzeczywistości nie doszło do żadnej transakcji. Mogą być efektem zwykłej pomyłki (np. wpisania niewłaściwego NIP‑u) albo celowego nadużycia (próby wyłudzenia VAT, „podstawienia” kosztu czy danych kontrahenta).

Ważne jest, że samo pojawienie się faktury na koncie podatnika w KSeF nie tworzy jeszcze obowiązku podatkowego ani prawa do odliczenia – podobnie jak w „papierowym” świecie, skutki podatkowe powstają dopiero wówczas, gdy dokument zostanie ujęty w ewidencji i rozliczeniach (JPK, deklaracja).
KSeF wprowadza jednak nową funkcjonalność – możliwość zgłoszenia w systemie, że dana faktura jest „scamowa” lub budzi wątpliwości. Podatnik może oznaczyć taki dokument jako nadużycie w Aplikacji Podatnika KSeF 2.0, dzięki czemu zostaje on wyraźnie oznaczony dla organów KAS, a na liście faktur może być ukryty, aby nie został przypadkowo zaksięgowany.

Fałszywe faktury a podatek VAT – obowiązek zapłaty i sankcje podatkowe

Poza odpowiedzialnością karną i karnoskarbową nie można zapominać o konsekwencjach stricte podatkowych, które wiążą się z wystawieniem lub wprowadzeniem do obrotu pustej faktury.

Ustawa o VAT przewiduje w art. 108 mechanizm, zgodnie z którym każdy, kto wystawi fakturę z wykazanym podatkiem, jest zobowiązany do zapłaty tego podatku, niezależnie od tego, czy transakcja miała miejsce, czy też nie. Oznacza to, że wystawca pustej faktury „sam na siebie nakłada” obowiązek podatkowy, który będzie musiał zostać uregulowany, nawet jeśli faktura dotyczy fikcyjnej sprzedaży czy nieistniejących usług. Istotne jest, że obowiązek ten dotyczy także kwoty należności ogółem wykazanej na fakturze.

Jednocześnie po stronie nabywcy pustej faktury zastosowanie znajdzie art. 88 ustawy o VAT, zgodnie z którym nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktury dokumentującej czynności, które faktycznie nie zostały wykonane. Jeśli więc przedsiębiorca odliczy VAT z takiego dokumentu, może zostać zobowiązany do złożenia korekty rozliczeń, zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami oraz poniesienia dodatkowej sankcji podatkowej (na przykład w wysokości 100% nieprawidłowo odliczonego podatku). Dotyczy to również faktur zawierających kwotę należności ogółem, których wartość nie odpowiada rzeczywistości.

W praktyce oznacza to, że przy pustych fakturach często dochodzi do sytuacji podwójnie niekorzystnej: wystawca musi zapłacić VAT wykazany na fikcyjnej fakturze, nabywca traci prawo do odliczenia tego podatku i musi skorygować swoje rozliczenia, a organy podatkowe mają możliwość nałożenia dodatkowych sankcji i odsetek za zwłokę. Dodatkowo, odpowiedzialność może dotyczyć użycia nieprawdziwej faktury lub fałszywej faktury, zwłaszcza gdy faktura zawiera kwotę należności ogółem, której wartość przekracza określone progi.

W przypadku, gdy podatnik faktur używa w celu wyłudzenia podatku, organy podatkowe mogą nałożyć dodatkowe sankcje.

Fałszywe faktury wystawiane przez pracowników – kiedy konsekwencje ponosi spółka?

W realiach dużych przedsiębiorstw, gdzie proces wystawiania faktur jest powierzony pracownikom działów sprzedaży lub księgowości, problem fałszywych faktur może pojawić się nie tylko na poziomie zarządu, lecz także na poziomie szeregowego pracownika, który w ramach swoich uprawnień wystawia dokumenty w imieniu spółki.

Zdarzają się sytuacje, w których pracownik przez dłuższy czas wystawia nierzetelne faktury posługując się danymi spółki, często nie ujmując ich w oficjalnej księgowości, a jedynie przekazując je zewnętrznym „klientom”, którzy następnie odliczają VAT. W takich przypadkach istotne są okoliczności faktyczne, w szczególności dotyczące tego, czy faktury lub faktur zawierających nieprawdziwe dane zostały wystawione w sposób świadomy, co ma znaczenie dla odpowiedzialności spółki. Gdy proceder zostaje ujawniony – najczęściej przy okazji kontroli krzyżowych u odbiorców tych faktur – pojawia się kluczowe pytanie: kto jest odpowiedzialny za zapłatę podatku VAT wykazanego na takich dokumentach – pracownik czy spółka, której danymi się posłużył?

Z punktu widzenia ustawy o VAT wystawcą faktury jest co do zasady podmiot, którego dane widnieją na dokumencie, a więc spółka. Jednocześnie orzecznictwo i praktyka organów podatkowych wskazują, że spółka może zostać obciążona obowiązkiem zapłaty VAT z fałszywych faktur wystawionych przez pracownika, jeżeli nie dochowała należytej staranności w nadzorze nad jego działaniami. Okoliczność prawnie znacząca dotyczy także sytuacji, gdy sprawca dopuszcza się czynu wobec faktury lub faktur zawierających nieprawdziwe dane, co może mieć wpływ na odpowiedzialność spółki. Chodzi tu przede wszystkim o brak odpowiednich procedur kontrolnych, brak nadzoru nad dostępem do systemów fakturowania, brak reakcji na sygnały ostrzegawcze czy tolerowanie sytuacji, w których jeden pracownik ma praktycznie nieograniczoną możliwość wystawiania dokumentów bez realnej kontroli.

Z drugiej strony, jeżeli spółka jest w stanie wykazać, że wdrożyła rozsądne mechanizmy kontroli, szkoliła pracowników, ograniczała dostęp do systemów oraz reagowała na nieprawidłowości, a mimo to pracownik, działając wbrew jej interesowi, dopuścił się oszustwa, istnieją argumenty, aby uznać, że to on, a nie spółka, powinien ponieść zasadniczą odpowiedzialność podatkową i karną. Odpowiedzialność ta dotyczy także sytuacji, gdy pracownik faktur używa jako autentycznej używa w rozliczeniach podatkowych, co jest penalizowane na gruncie przepisów karnych. Granica bywa jednak cienka, a ocena organów – bardzo rygorystyczna, dlatego zasadne jest, aby przedsiębiorcy traktowali obszar fakturowania jako jeden z kluczowych elementów systemu compliance.

Więcej na ten temat możesz przeczytać tu: Fałszywe faktury wystawione przez pracownika – wyrok TSUE z 30 stycznia 2024 r.

Czy każda błędna faktura oznacza odpowiedzialność karną?

W praktyce obrotu gospodarczego zdarza się, że faktura zostanie wystawiona błędnie, na przykład z niewłaściwą kwotą, błędną stawką VAT albo z nieprawidłowym opisem usługi, przy czym błąd ten wynika z pośpiechu, pomyłki lub nieporozumienia z kontrahentem, a nie z zamiaru wyłudzenia podatku. W takich sytuacjach naturalne jest pytanie, czy każda nieprawidłowo wystawiona faktura może automatycznie wiązać się z ryzykiem zarzutów karnych lub karnoskarbowych.

Odpowiedź jest uspokajająca, ale wymaga jednoznacznego podkreślenia: o odpowiedzialności karnej mówimy wtedy, gdy po stronie wystawcy lub użytkownika faktury występuje umyślność, czyli świadomość, że dokument jest fałszywy, i jednocześnie akceptacja tego stanu rzeczy. Osoba, która wystawia fakturę wiedząc, że dokumentuje ona transakcję, której nie było, działa w sposób umyślny, niezależnie od tego, czy zna dokładny numer przepisu, który narusza. Dla przypisania odpowiedzialności karnej konieczne jest wystarczające ustalenie zamiaru sprawcy popełnienia czynu oraz zaistnienia przesłanek odpowiedzialności karnej.

Pomyłki, błędy formalne, nieprawidłowe dane, a nawet sporadyczne nieścisłości w wartościach, które są korygowane niezwłocznie po ich zauważeniu i nie służą obniżeniu podatku w sposób sprzeczny z prawem, co do zasady nie powinny prowadzić do przypisania przestępstwa. Oczywiście mogą skutkować obowiązkiem złożenia korekt deklaracji, zapłatą odsetek czy – w skrajnych przypadkach – odpowiedzialnością karnoskarbową przy rażącym niedbalstwie, ale nie każda błędna faktura automatycznie oznacza fałszerstwo. Okoliczności faktycznych mogących mieć wpływ na wysokość zobowiązania podatkowego są okolicznością prawnie znaczącą.

Kluczowe jest jednak to, jak reaguje przedsiębiorca, gdy błąd zostanie wykryty. Jeżeli samodzielnie identyfikuje nieprawidłowość, składa korektę deklaracji, dokonuje odpowiednich zapisów w ewidencjach i wyrównuje należności podatkowe, ma znacznie lepszą pozycję niż ten, który liczy na to, że „może się nie wyda” i czeka, aż błąd ujawnią organy podatkowe. Im szybciej zostanie naprawiona nieprawidłowość, tym mniejsze ryzyko, że sprawa będzie traktowana jako świadome uchylanie się od opodatkowania. Szybka reakcja na wykrycie nieprawdziwej faktury może ograniczyć ryzyko odpowiedzialności karnej.

Jak ograniczyć ryzyko pustych faktur w firmie?

Z perspektywy przedsiębiorcy najbezpieczniej jest nie tylko trzymać się z daleka od „kosztów na telefon”, lecz także zbudować w firmie proste, działające procedury, które utrudnią pracownikom i kontrahentom wykorzystanie Twojej spółki do wyłudzeń VAT. W praktyce chodzi o jasne zasady wystawiania faktur, ograniczony dostęp do systemów fakturowych oraz regularne sprawdzanie, czy wystawiane dokumenty mają pokrycie w realnych transakcjach – szczególnie przy wyższych kwotach.

Do tego dochodzi weryfikacja kontrahentów (rejestry VAT, dane rejestrowe, realna skala działalności), tak aby zminimalizować ryzyko współpracy z „firmą‑wydmuszką”. Nawet kilka prostych kroków wdrożonych zawczasu daje Ci lepszą pozycję przy ewentualnej kontroli niż tłumaczenie, że „nie wiedziałem, że to słup”.

Więcej na temat: Należyta staranność w VAT – jak realnie chronić firmę przed odmową odliczenia i odpowiedzialnością podatkową?

Jak ułożyć procedury w firmie w erze KSeF

W świecie KSeF te same zasady należytej staranności dalej obowiązują, ale dochodzi ważny element techniczny. Warto rozdzielić w firmie dwa procesy: techniczne pobieranie faktur z KSeF (API, integracje programów) i merytoryczną weryfikację dokumentów – czy faktycznie doszło do transakcji, czy kontrahent jest wiarygodny, czy opis i kwoty mają sens.

Dobrą praktyką jest ustalenie, kto i jak często przegląda nowe faktury z KSeF, jakie „czerwone flagi” zatrzymują księgowanie (nieznany wystawca, nietypowy opis, brak realnej współpracy) oraz kiedy oznaczyć dokument jako scamowy i jak to udokumentować. To nie musi być rozbudowany regulamin – ważniejsze, żeby procedura była zrozumiała dla ludzi i faktycznie stosowana na co dzień.

Podsumowanie

Fałszowanie faktur VAT – niezależnie od tego, czy chodzi o oczywiste „puste faktury”, czy o bardziej wyrafinowane korekty rzeczywistych transakcji – dziś bardzo rzadko kończy się na zwykłej korekcie i odsetkach. To obszar, w którym organy podatkowe i prokuratura działają wyjątkowo stanowczo, a jedna seria nierzetelnych faktur potrafi uruchomić jednocześnie odpowiedzialność karną, karno‑skarbową i podatkową po stronie przedsiębiorcy oraz osób z zarządu.

Dobra wiadomość jest taka, że wiele problemów da się ograniczyć, zanim eskalują do poziomu postępowania karnego: poprzez uczciwą weryfikację ryzyk, korekty rozliczeń, uporządkowanie obiegu faktur i wdrożenie kilku prostych, realnie stosowanych procedur – zwłaszcza w erze KSeF, gdzie margines na „niedopatrzenia” jest coraz mniejszy. Im szybciej zareagujesz na wątpliwe faktury, tym większa szansa, że sprawa zakończy się na poziomie podatkowym, a nie w prokuraturze.

Jeżeli po lekturze tego tekstu masz choć cień wątpliwości, czy w Twojej firmie wszystko jest w porządku, nie zostawiaj tego „na później”. Wypełnij krótki formularz kontaktowy albo napisz kilka zdań o swojej sytuacji – przeanalizuję, jakie widzę ryzyka i zaproponuję konkretne dalsze kroki, tak abyś nie musiał(a) mierzyć się z tym samodzielnie.

    W celu skorzystania z formularza kontaktowego Użytkownik zobowiązany jest do podania danych osobowych niezbędnych do nawiązania kontaktu oraz udzielenia odpowiedzi na zapytanie (tj. imię, nazwisko, temat, treść). Użytkownik może podać także inne dane w celu ułatwienia kontaktu lub obsługi zapytania. Podanie danych osobowych oznaczonych jako pola obowiązkowe jest wymagane w celu przyjęcia oraz obsługi zapytania. Niepodanie tych danych skutkuje brakiem możliwości skorzystania z formularza kontaktowego lub obsługi zapytania. Podanie pozostałych danych osobowych jest dobrowolne (np. numer telefonu). W ramach wykorzystywania formularza kontaktowego Administrator zbiera również dane osobowe w postaci adres IP oraz podpis Państwa przeglądarki.

    Administratorem danych osobowych jest Maria Kotaniec, NIP: 7971986355. Podane dane osobowe będą przetwarzane, aby skontaktować się z Państwem oraz udzielić odpowiedzi na zadane zapytanie. Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.

    Potrzebujesz pomocy prawnej? Jestem do dyspozycji.
    Maria Kotaniec-Godlewska, radca prawny, Warszawa - kontakt ze mną

    Umawiam spotkanie

    Podobne
    artykuły

    Umów konsultację
    ×

    Umawiam spotkanie