Ja wiem lepiej!
Kiedy słyszę od klienta, że „dzięki dzięki, fajnie mu wszystko doradziłam, ale on nie będzie się rozliczał zgodnie z zaleceniami”, to już prawie mnie to nie rusza.
Zacznijmy od tego, że ja nie składam za klientów deklaracji – nie jestem księgową.
Działam tak, by bezpiecznie rozwiązać problemy i funkcjonować zgodnie z prawem w optymalny sposób.
Na koniec dnia to klient ponosi odpowiedzialność za to czy złożył odpowiednie dokumenty i uregulował należności. To klient naraża się na ryzyko odsetek i sankcji karnych i karnoskarbowych, stres związany z prowadzonymi wobec niego kontrolami podatkowymi i postępowaniami.
Tak tylko mówię, żeby nie było, że nie mówiłam.
Zaobserwuj: @maria.kotaniec